rycerski
Reklama B1

Zmieniaj świat wspólnie z nami

Dobre dziennikarstwo, wartościowe treści, rzetelne i sprawdzone informacje.
Tworzymy przestrzeń ludzi świadomych.

Wszystkie artykuły dostępne są bezpłatnie.
Abyśmy mogli rozwijać tą stronę, potrzebujemy Twojego wsparcia.

Ruch rycerski – ruch rycerski

Noszą się w wyszukany sposób. Mężczyźni, którzy do swojego stroju przywiązują większą wagę, niż niejedna kobieta. Mówią tak samo jak my, ale nie to samo, co my. Nie chwalą się tym, co robią. Jedną z ich podstawowych zasad i cnót jest bowiem pokora. Może właśnie dlatego w naszym kraju jest ich zaledwie około stu. Cicha i mało znana elita. Polacy pasowani na rycerzy.

Tekst: Krzysztof Dynowski
Zdjęcia: Paweł Bajew

Ruch rycerski z roku na rok zyskuje w Polsce coraz więcej miłośników. Turnieje, festyny i liczący już około 10 tysięcy uczestników ruch rekonstruktorski przyczyniają się do popularyzacji wiedzy o średniowieczu. Niebagatelną rolę odgrywa odtwarzana corocznie bitwa pod Grunwaldem, jedna z największych na świecie imprez historycznych. Do tego dochodzą organizowane od niedawna rycerskie mistrzostwa świata w średniowiecznej walce sportowej. Ważnym elementem kultury rycerskiej jest także zbiór zasad etycznych, czyli kodeks, którego należy przestrzegać zarówno podczas imprez tematycznych, jak i w życiu codziennym. Od czego zatem powinien zacząć początkujący rycerz?

rycerskiPierwsze kroki

W Polsce istnieje wiele grup odtwarzających różne okresy historyczne – od wczesnych Piastów po II wojnę światową. Jako pierwsze powstawały te skupione na czasach rycerstwa, czyli XII–XV wieku.

Wszystko zaczęło się od bractw rycerskich, zakładanych w latach 90. Wtedy byliśmy bardziej jak harcerze niż rycerze czy rekonstruktorzy – mówi Artur Brzychcy, rycerz pasowany, członek Kapituły Rycerstwa Polskiego. Grupa przyjaciół i znajomych ze szkoły, spotkania raz w tygodniu, trochę treningu walki na sali gimnastycznej w szkole, nieliczni „bawili się” z łukami, czasem jeszcze kilka słów o średniowieczu. Plus rozmowy o broni, zbrojach, wieści z innych bractw i kilkudziesięciu spoconych facetów, którzy po treningu idą razem na piwo.

Takie były początki rycerstwa w Polsce. Na początku do walki używano kijów od szczotek, później wymieniono je na „miękkie pały”, czyli imitacje broni z rurki PCV i otuliny bądź pianki zaklejonej srebrną taśmą montażową. Po roku ćwiczenia z taką „bronią” każdy chciał stanąć do walki jako prawdziwy, średniowieczny rycerz. Cóż jednak z tego, skoro dobra zbroja, hełm, tarcza i w końcu miecz czy topór, to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, na który licealisty czy studenta raczej nie stać.

I tu pojawiła się pierwsza zasada rycerza – jeżeli chcesz być odpowiedzialny za innych, musisz być najpierw odpowiedzialny za siebie. Nie zmienisz świata na lepsze jako obozowy ciura. Zaczęliśmy więc poszukiwania innych form pozostania w średniowieczu, które nie były aż tak kosztowne, acz nie mniej wciągające – dodaje Brzychcy, który w owych czasach przewodził bractwu rycerskiemu Eodem Tempore.

„A panowie za kogo się przebierają? Droga pani, my się ubieramy!”

Powyższy cytat, zaczerpnięty z rozmowy rekonstruktora i uczestniczki inscenizacji bitwy pod Grunwaldem, niezwykle trafnie oddaje istotę rekonstrukcji. To świadomy wybór alternatywnego sposobu życia, przynajmniej na czas trwania imprezy. Tu nie liczy się to, kto jest kim na co dzień. Punktem wyjścia jest zazwyczaj miecz, potem każdy odkrywa własną pasję. To nie tylko walka, dla niektórych ciekawsza lub równie ciekawa okazuje się kuchnia, ubiór, zachowanie, architektura. Zaczyna się niejednokrotnie od historycznych poszukiwań, a szybko pojawia się pragnienie, by samemu ugotować, zbudować, namalować tak, jak to robiono w średniowieczu.

Media traktują „współczesnych rycerzy” nadal trochę jak dziwnych przebierańców, choć już film Patryka Vegi, który opowiada o Grunwaldzie, zwraca uwagę na fakt, że to normalni ludzie z ciekawym hobby. Mało kto wie, że wśród rekonstruktorów blisko 80% ma wykształcenie wyższe, co stawia ich w rzędzie najlepiej wykształconej grupy pasjonatów w kraju.

Ciężko jest zgłębić wiedzę o średniowieczu w całej jego złożoności, jednak zupełnie inaczej sprawy się mają w przypadku pojedynczej dziedziny. Zwłaszcza że istnieje sporo tekstów źródłowych na ten temat. Wielu z tych, którzy kiedyś próbowali wykuć miecz z resoru od stara, dziś jest wziętymi płatnerzami, a ich wyroby sprzedają się na całym świecie. Kiedyś najlepsze i najwierniejsze realiom z epoki buty robili szewcy teatralni. Ich wyroby trafiały potem do muzeum jako eksponaty. Dziś uczą się od rekonstruktorów, którzy robią buty średniowiecznymi technikami.

Pasjonaci „większych zabawek” budują machiny oblężnicze zgodnie ze sztuką wieków średnich, czyli bez gwoździ czy śrub, za to z użyciem ogromnych ilości lin, z których powstaje mnóstwo różnorakich węzłów. Pojawili się także pierwsi kopiści, którzy miesiącami kaligrafują księgi, a ich manuskrypty są nieraz mylnie uznawane za średniowieczne oryginały!

Nierzadko wiemy więcej niż kustosz – oglądając np. strój rycerza, potrafimy wskazać, że w tym czasie noszono zupełnie inny typ rękawic albo pasy wiązano w odmienny sposób. To, co jest na ekspozycji, powstało zaś kilkadziesiąt lat później, a rozwiązanie to przywieźli do Polski Francuzi. To bardzo niszowa wiedza, ale w środowisku rekonstruktorów znajdowanie takich informacji, porównywanie i analizowanie wykrojów czy projektów broni to dosyć częste zajęcie. W końcu bez tej wiedzy nie udałoby się nam wiernie odtworzyć średniowiecza – mówi Dorota Filipczak, białogłowa.

rycerskiKodeks rycerski

Odtwórstwo skupia się zazwyczaj na wybranym rzemiośle czy sztuce. Przeciętny człowiek zafascynowany średniowieczem, staje się w końcu mistrzem w wybranym przez siebie fachu. Często podporządkowuje pasji swoje plany zawodowe. Niektórzy nawet na rozmowach kwalifikacyjnych w poważnych firmach zastrzegają, że w lipcu, na czas Grunwaldu, muszą mieć wolne, choćby dla firmy to był szczyt sezonu. Część rzemieślników żyje z produkcji średniowiecznych ubiorów, naczyń czy zbroi. Dla wielu z nich w tym miejscu przygoda z rycerstwem się kończy – zdobyli umiejętność, pozycję społeczną, mają z tego pieniądze i tyle im wystarczy. Jednak czasem zdarza się i tak, że podczas zgłębiania tajników historii człowiek przesiąknie czymś jeszcze. Etosem.

Zasady moralne, wywodzące się z czasów świetności rycerstwa, nie są łatwe do zastosowania w codziennym życiu, zwłaszcza dziś. Choć ich ścisłe przestrzeganie jest prawie niemożliwe, niemniej rycerze próbują się do nich jak najbardziej zbliżyć. Może właśnie dlatego prawdziwych rycerzy mamy tak mało, a jednocześnie cieszą się tak ogromnym szacunkiem w swoim środowisku. Jak pogodzić restrykcyjne wymogi z pracą, rodziną i… korkami w mieście?

Na początku to było hobby, kosztowne i czasochłonne, ale jednak hobby. Codzienność, praca i gromadzenie kolejnych elementów stroju i wyposażenia. No i książek, bo to podstawa wszystkiego. I choć długo się przed tym broniłem, to jednak życie zawodowe i rycerka zlały się w jedno. Zawodowo współorganizuję część historyczną Grunwaldu, prywatnie dowodzę Chorągwią Podolską podczas walk. Organizuję turnieje i festyny w całej Polsce, Turniej Bardów, Festiwal Tańców Dawnych, organizowałem ze strony polskiej Bitwę Narodów, czyli Rycerskie Mistrzostwa Świata w Warszawie. Dziś nie wyobrażam sobie życia bez tego – mówi Artur Brzychcy.

W wielu miejscach Polski buduje się grody i osady, zasiedla opuszczone zamki, remontuje ruiny. Pasjonatom średniowiecza udaje się przekonywać liczne samorządy, że chociaż ruiny zamku mogą być świetnym materiałem na budowę muru oporowego nad rzeką, to jako zabytek mają mimo wszystko wartość znacznie większą.

To właśnie ci, którzy wprowadzają rycerskie zasady do codziennego życia, nadają ton i rozmach całemu ruchowi, na nich wzorują się młodzi adepci sztuki walki mieczem, o nich śnią białogłowy, o nich też powstają pieśni. A współcześni bardowie działają często lepiej niż niejedna agencja PR czy rzecznik prasowy.

rycerskiRycerz sportowiec

W Rosji walka historyczna uznawana jest od lat za dyscyplinę sportową. Działają tam kluby, są sponsorzy, pieniądze, regularne treningi, masażyści, terapeuci, wyspecjalizowana kadra medyczna. W dużych miastach odbywają się gale sportowe – reflektory, publiczność, a na ringu dwóch zakutych w zbroje rycerzy. Zawodnicy mają fan kluby i sponsorów, ku chwale których – podobnie jak w średniowieczu – stają w szranki. I to właśnie z inicjatywy Rosjan (i za ich pieniądze) zarejestrowano w Szwajcarii Historical Medieval Battles Association – odpowiednik FIFA czy MKOL dla walk rycerskich.

Co na to Polacy?

W naszym kraju funkcjonuje Polskie Stowarzyszenie Walk Rycerskich, które jest głównym organizatorem pełnokontaktowych walk z wykorzystaniem broni i ekwipunku z okresu średniowiecza. Co roku odbywają się u nas Igrzyska Ognia i Stali, czyli Otwarte Mistrzostwa Polski. W 2015 roku w Malborku zorganizowano Rycerskie Mistrzostwa Świata. Nadanie pasji komercyjnego charakteru podzieliło jednak środowisko. Jedni pozostają wierni historii, organizując pokazy i rekonstrukcje, inni skupiają się na widowiskowym aspekcie i sportowej rywalizacji.

Dziś zarejestrowanych jest w Polsce ponad 100 grup rekonstrukcyjnych z opisywanego okresu. Powstały liczne szkoły fechtunku, między innymi w Warszawie, Łodzi, Gdańsku i Toruniu. Każdego roku odtwarzanych jest wiele bitew, w tym organizowana z rozmachem Bitwa pod Grunwaldem, w której udział bierze około 3 tysięcy rekonstruktorów i ponad 30 tysięcy widzów.

Im bliżej wydarzeń chcesz być, tym bardziej średniowieczny musisz się stać. Zostaw samochód na parkingu, a w nim telefon, portfel i całą „cywilizację”. Załóż strój z epoki i wejdź do obozowiska. Poczuj wiatr na własnej skórze osłoniętej nogawicami i koszulą, spróbuj upiec podpłomyki na kamieniu albo podetrzeć się liściem. Przenocuj w namiocie, na skrzyni przykrytej skórą. Załóż na siebie 25 kilogramów blach i stań w szranki. Przez wąskie wizury hełmu wypatrz przeciwnika, nie daj pohańbić swego honoru i wróć do obozowiska z tarczą, a nie na tarczy. Po powrocie zjedz chleb ze smalcem, wypij garniec miodu, zaś w rozmowach z białogłowami zachowuj niezmiennie kulturę i umiar. Nie oglądaj średniowiecza zza płotu – poczuj je!

Ruch rycerski – grupy rekonstrukcyjne

Reklama B3

Zgłoś się do TBPI 2020 | YOUNG!

Opublikuj swoje prace w The Best Polish Illustrators!
Zdobądź stypendium za projekt okładki TBPI 2020 | YOUNG